Reklama
  • Środa, 18 listopada 2015 (11:05)

    Alpy, Maroko, Meksyk. Dookoła świata z najnowszym Bondem

James Bond na tropie zbrodniczej organizacji Spectre przemierza świat, a my ruszamy jego śladem. Od Londynu przez Rzym po Maroko i Meksyk, aż na szczyty alpejskich lodowców. Anna Janowska

Londyn

Reklama

Matecznik Jamesa Bonda ma we wszystkich filmach z agentem ważną rolę do zagrania. Tym razem tłem akcji będzie Tamiza, a konkretnie jej część pomiędzy Vauxhall Bridge i Westminster Bridge, gdzie James śmiga na motorówce z rozświetloną siedzibą MI6 i budynkiem parlamentu w tle.

Paparazzi śledzili ekipę dniami i nocami, więc z ich zdjęć i doniesień prasy wiemy, że w filmie zagra jeszcze Trafalgar Square oraz ratusz – nowoczesny budynek projektu Normana Fostera z niesamowitą spiralną klatką schodową, która aż się prosiła, by nakręcić na niej kilka scen filmu.

Sölden

Samolot ściga pędzące zaśnieżoną górską drogą samochody. Unosi się nad nimi tak nisko, że przydrożne drzewa skracają mu skrzydła o połowę. Za sterami oczywiście James Bond. Już bez takich wrażeń drogą prowadzącą aż na skraj lodowca może się przejechać każdy, kto przyjedzie do austriackiego kurortu Sölden. Wiele scen do „Spectre” tu powstało: chociażby spektakularne pościgi na szczycie jednego z trzech ośnieżonych trzytysięczników.

Gotową scenografią była też stacja ultranowoczesnej kolejki Gaislachkoglbahn i szklany sześcian restauracji Ice Q na 3048 metrach wysokości, skąd widać panoramę doliny Ötztal. W „Spectre” z miejsca, w którym można posmakować alpejskiej kuchni, zamienia się ona w futurystyczną klinikę, gdzie grany przez Christopha Waltza przeciwnik Bonda spiskuje przeciw agentowi.

Jezioro Altaussee

To niezwykle piękne, ukryte w Styrii jezioro w „Spectre” prezentuje się dość mrocznie z zasypanymi śniegiem brzegami. Bond pokonuje je we mgle tradycyjną drewnianą łodzią. Na co dzień jest tu zdecydowanie mniej przerażająco. Jezioro czaruje spokojem i pięknym położeniem wśród gór. Wiele tajemnic kryje się jednak pod powierzchnią krystalicznie czystej wody – Altaussee ma aż 53 metry głębokości.

Tanger

W „Spectre” Maroko reprezentują nie tylko niesamowite wydmy w Arfud, ale też portowy Tanger. Miasto słynące z klimatycznej starówki, zwanej medyną, w połowie XX wieku stało się mekką artystów. Bywali tu Rolling Stonesi, mieszkali Jack Kerouac i Paul Bowles. Teraz do galerii sław dołączył przybywający do Tangeru z tajną misją James Bond.

Ulice i mosty Rzymu

Trzeba mieć rozmach godny agenta 007, by na całą noc zamknąć ulice Wiecznego Miasta. James w pościgu za czarnym charakterem, Mr. Hinxem, pędzi wzdłuż Tybru, śmiga prowadzącą do Watykanu via della Conciliazione czy reprezentacyjną corso Vittorio Emanuele II, a za oknami miga Koloseum i Forum Romanum.

James Bond jedzie eleganckim, klasycznym Astonem Martinem DB10, przyspieszającym do 60 mil na godzinę w trzy sekundy, a czarny charakter groźnym Jaguarem C-X75. Warkot ich silników wywołał w Rzymie liczne protesty, po których ekipa musiała zrezygnować na przykład z samochodowych scen kręconych wokół Fontanny Czterech Rzek. Do ostatniej chwili na włosku wisiał też skok z helikoptera, po którym Bond ląduje ze spadochronem na moście, XV-wiecznym Ponte Sisto.

Miasto Meksyk

„Co robiłeś w Meksyku?”, pyta Ralph Fiennes wcielający się w rolę M. „Byłem na wakacjach”, odpowiada James. Na wybuchowych wakacjach, chciałoby się dodać. W mieście Meksyk trwa właśnie barwna parada truposzów z okazji Dnia Śmierci, co roku świętowanego pomiędzy 31 października a 2 listopada.

Wśród przebierańców ukryty za maską 007. Poza zwiedzaniem James zaliczył też spektakularny manewr beczki na helikopterze oraz walkę na pięści z panoramą miasta u stóp. Zresztą Meksyk wygląda w „Spectre” niezwykle pięknie, a Meksykanie nie grają – jak to zwykle bywało – czarnych charakterów. Podobno za zmiany w scenariuszu pokazujące ten kraj w pozytywny sposób władze zaproponowały producentom 20 milionów dolarów. Również dzięki tej hojności dziewczynę Bonda zagrała pierwsza Meksykanka, Stephanie Sigman. I kto powiedział, że świat to za mało?

Pogrzeb w muzeum Rzym ma w „Spectre” konkurencję w postaci posągowej Moniki Bellucci. I choć 51-latka jest najstarszą dziewczyną Bonda, może też zostać jedną z najlepiej zapamiętanych.

James poznaje piękną Lucię Sciarrę na pogrzebie mafiosa, filmowanym po protestach władz Rzymu nie na zabytkowym cmentarzu Campo Verano, ale w przerobionym na cmentarz Museo della Civiltà Romana. Szybko okazuje się, że wdowa skrywa coś więcej niż sekret swojego męża i że potrafi zawrócić agentowi w głowie.

Tekst pochodzi z magazynu

Pani

Zobacz również

  • Każda pora roku jest dobra, by wybrać się na Maderę, portugalską wyspę wulkaniczną na Atlantyku. Zwłaszcza zima – u nas mróz, a tam temperatura nie spada poniżej 20ºC. Wszechobecna zieleń i... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.