Reklama
  • Środa, 6 kwietnia 2016 (13:05)

    Kandy – duchowa stolica buddyzmu

Sri Lanka oferuje nie tylko piękne plaże i wypoczynek pod palmami, ale też wspaniałe mistyczne przeżycia.

Reklama

Większość przyjeżdżających na Sri Lankę szuka tu spokoju i relaksu nad oceanem. Jeśli jednak beztroskie wylegiwanie się pod palmami u brzegów wyspy już przestanie cieszyć, na turystów czekają atrakcyjne wycieczki.

Jedną z najpopularniejszych jest wyprawa w okolice Kandy do najsłynniejszego rezerwatu słoni.

Spotkamy te olbrzymy także w jednym z najważniejszych buddyjskich sanktuariów Świątyni Zęba. Znajduje się w niej relikwia – ząb Buddy, jedyna po nim pozostałość, dlatego przybywają tu tłumy wyznawców. Ale tę świątynię warto obejrzeć także jako niesamowitą atrakcję turystyczną.

Szczególnie warto tu się wybrać o świcie lub zmierzchu. Wtedy można obejrzeć ceremonie, którym towarzyszy bicie w bębny i gra na fletach, co w połączeniu z zapachem ofiarowywanych kwiatów stwarza hipnotyzujący klimat. Sami mnisi wydają się być w transie wywołanym przez instrumenty i modlitwy.

Zabawy z ogniem i wspaniała herbata

Nie mniej ciekawie przedstawiają się pokazy miejscowych tańców ludowych. Ich finał to popisy połykaczy ognia, kończące się spacerami po rozżarzonych węglach.

Uczucie musi być bardziej palące niż po spożyciu tutejszego curry. Miejscowi chyba jednak mają dużą odporność na „palące” wrażenia, także te kulinarne. Na Sri Lance tradycyjnie do ryżu podaje się kilka miseczek z sosami.

Niektóre z nich potrafią być nieprawdopodobnie ostre, a wtedy jedynym ratunkiem jest napicie się... gorącej herbaty.

Tę miejscowi mają naprawdę bardzo dobrą. Okolice Kandy słyną z najlepszych miejsc na świecie do jej uprawy. Dość zaskakujące jest, że wyspa ta herbacianą potęgą stała się zupełnie przez przypadek.

Pewnego roku angielskim plantatorom kawy jedna z chorób doszczętnie zniszczyła uprawy. Wtedy okazało się, że na Sri Lance panują znacznie lepsze warunki do uprawy herbaty.

I ta dość szybko znalazła na świecie swoich amatorów. Podbiła ich serca jako słynna herbata Cejlon – tak nazywała się ta wyspa w czasie angielskiej dominacji. Po zdobyciu niepodległości zmieniła nazwę na Sri Lanka. Ale marka herbaty Cejlon pozostała niezmieniona i z dumą jest prezentowana przez miejscowych producentów.

Narodowa przekąska cejlońska to hopper – naleśnik smażony na dużym ogniu. Na zdjęciu w wersji śniadaniowej – z jajkiem. Choć Kandy leży o kilka godzin drogi od lotniska, to właśnie na miejscowym targu najlepiej robić zakupy pamiątek z podróży. Ceny na wybrzeżu i wszędzie indziej są znacznie wyższe.

Życie na gorąco
Więcej na temat:Sri Lanka | Sri Lankę | Nie | Cejlon | stolica | uczucie

Zobacz również

  • Gwarny i tłumny Bangkok zdaje się nigdy nie zasypiać. Pełen zabytków, biurowców i starych ruin, kusi egzotyką i obietnicą dobrej zabawy. To miasto albo się kocha, albo nienawidzi. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.