Reklama
  • Piątek, 8 kwietnia 2016 (13:05)

    Liberec. W czeskiej Łodzi

W XIX wieku działało tu 50 fabryk tekstylnych i 60 metalurgicznych. Dziś widać ślady dawnej świetności. Czeskie miasto leżące u stóp Gór Izerskich przy granicy Niemiec i Polski znalazło jednak pomysł na siebie. Warto tu wpaść. Zwłaszcza zimą.

Reklama

Czarno na białym

Oko w oko z białym tygrysem, od którego oddziela nas tylko szyba, można stanąć w najstarszym czeskim zoo. Zwierzęta przyjechały tu ze Szwecji, a klimat najwyraźniej im sprzyjał, bo szybko pojawiła się trójka młodych.

W połączonym z ogrodem botanicznym zoo żyje 170 gatunków innych zwierząt. Ale z tygrysami może konkurować chyba tylko fokarium, w którym wyjątkowo ciężko oderwać od szyby dzieciaki z zachwytem obserwujące podwodne harce fok.

Mały Wiedeń

Kryty gontem ratusz z wieżą zegarową był dla rozrastającego się miasta za mały. Ten nowy, neoklasyczny, na miarę tekstylnej potęgi, jaką był pod koniec XIX w. Liberec, wzorowano na ratuszu wiedeńskim.

Jego wieżę najpierw wieńczył rycerz, za czasów CSSR zastąpiła go czerwona gwiazda, a potem lew z herbu Czech. Ostatnio rycerz wrócił. Spod jego stóp widać najlepszą panoramę miasta.

Klimt i kurtyna

Neorenesansowa fasada budynku zachwyca, podobnie jak zdobiące ją rzeźby z piaskowca autorstwa wiedeńskich artystów. Najciekawszym z wiedeńskich akcentów libereckiej opery jest kurtyna autorstwa Gustava Klimta.

Czarodziejski flet i Don Giovanni to pierwsze opery, jakie zabrzmiały w tych nobliwych murach. Dzieło w języku czeskim wystawiono tu dopiero w 1923 roku. Ostatnio jednak to nie śpiewacy, ale zespół baletowy z Liberca cieszy się coraz większą sławą.

Wśród prapaproci

Lokalizacja DinoParku w centrum handlowym nie zachęca. Ale gdy już wejdziemy przez pełną buchającej pary tubę symbolizującą Wielki Wybuch, kryjący się po drugiej stronie świat dinozaurów całkowicie nas wciągnie.

Wielkie stwory są niezwykle realistyczne, ruszają się, sapią, wysiadują jaja lub szczerzą kły. Wśród atrakcji dla dzieci szczególnie lubiany park linowy skryty wśród prapaproci.

Wielki Babilon

Ciężko się zdecydować, czy to godny podziwu przejaw miejskiego recyklingu, czy raczej miejsce, z którego lepiej uciekać. Centrum Babylon, czyli połączenie aquaparku i hotelu, powstało w dawnej fabryce włókienniczej. To przedziwny, molochowaty, pstrokato-kiczowaty twór.

Część basenową niedawno odnowiono, zjeżdżalnie to przestrzeń, gdzie dzieci znikną nam z oczu na cały dzień i dopiero pojawią się zaciekawione pokazem laserów i wizją wizyty w lunaparku.

Podróż w kosmos

Nadajnik niczym buddyjska stupa wieńczy górujący nad Libercem szczyt Ještěd. To połączenie hotelu i anteny jest jednym z najsłynniejszych czeskich zabytków techniki, a wizyta w nim to podróż w czasie.

Architektura Karela Hubáčka i sprzęty z 1973 roku tworzą całość inspirowaną ówczesnym podbojem kosmosu. Wrażenie niesamowite.

Czystość na cześć

Basen był płytki, bo mało kto umiał pływać. Za to chętnie pławiono się w wannach. Secesyjne łaźnie im. Franciszka Józefa otwarto w 1902 roku, celebrując 50-lecie jego panowania, i nikomu nie przeszkadzało, że... spóźniono się o cztery lata.

Gdy wszyscy w Libercu mieli już łazienki, łaźnie popadły w ruinę, a dziś odnowione mieszczą galerię sztuki.

Tramwajem na narty

Z Liberca na narty do ośrodka Ještěd można dojechać w 15 minut miejskim tramwajem. Dla narciarzy przygotowano tu dziewięć kilometrów tras, od oślich łączek po czarny zjazd slalomowy.

Snowpark czeka na Nových Pláních, a trasa do biegówek w Javorniku. Kto zmarznie, ogrzeje się w Wielkiej Beczce (Obří sud), restauracji w kształcie wysokiej na 14 i długiej na 11 metrów beczki na wino.

Gwiazda secesji

Mieszczący się przy rynku, wybudowany w stylu secesyjnym w 1905 roku, Hotel Praha przez lata był jednym z najbardziej prestiżowych adresów w mieście. Nic dziwnego, że to tu właśnie zatrzymali się Václav Havel czy Václav Klauss.

Niedawno hotel przeszedł gruntowny, trzygwiazdkowy z plusem remont, a fasada, recepcja i restauracja na piętrze zachowały secesyjny wygląd.

Szafa gra

Można tu nie tylko posłuchać muzyki z szaf grających i katarynek, ale także samemu na nich zagrać. Muzeum Północnoczeskie, najstarsze muzeum sztuki użytkowej w kraju, kryje też bogate zbiory szkła, tekstyliów, mebli, zegarów i biżuterii.

Spora część kolekcji to dar barona Heinricha Liebiga, libereckiego przemysłowca. Budynek zaprojektowany w 1898 roku przez wiedeńskiego architekta Friedricha Ohmanna ozdabia kopia wieży zegarowej zburzonego ratusza.

Więcej na temat:liberec | xx | Wielki Wybuch | wielki | Niemiec | Klimt | Klimt | klimt

Zobacz również

  • Ubrani w tradycyjne tybetańskie stroje mieszkańcy Shangri La odnawiają tradycje zapomnianego regionu Państwa Środka. A wszystko to w przepięknej górskiej scenerii. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.